Transcript · Russian → Polish
Discussion on War and Its Impact
W ogóle w tę wojnę wdał się nasz Putin.
— Tyle ludzi zginęło. — Żeby do was nie przyszli. Tak, oczywiście.
Trzeba było gospodarkę podnosić w swoim czasie.
— Żeby wam na podwórko nie przyszli. — Tak, na podwórko. Weszliśmy w tę wojnę,
a tylu ludzi tam padło. A padłoby jeszcze więcej.
A u was też ktoś zginął, tak?
Mój siostrzeniec walczy teraz w jednostce. Był ranny.
Mówi, że trwa wojna dronów. Rozmawialiśmy z nim. Trwa wojna dronów.
Nie widzieliście ani jednego chachła, przez cały czas walki.
Tam latają drony,
całe niebo w nich, zrzucają miny. Jego też raniło. Całe szczęście, że to go uratowało.
Za własne pieniądze kupowali kamizelki kuloodporne i hełmy. Bo co im dali?
Gwoździem można to przebić. No i tak to z nimi jest.
Potrzebują ludzi, a tak naprawdę mają ich w dupie.
Wszystko kupili za swoje. i właśnie tymi odłamkami go pokiereszowało.
Teraz jest w Moskwie, w Instytucie Burdenki, czy gdzie on tam leży, ranny. Ręce, nogi.
Leżał nieprzytomny przez pięć godzin. Pula genowa.
Taka jest nasza rosyjska pula genowa.
Sprowadzili tu, kurwa, tych wszystkich Kirgizów. Na chuj oni tu potrzebni?
Co z nich za pożytek? Pracują. Gdzie oni pracują?
Na budowach. Akurat, ćpaniem się zajmują.
I swoje baby sprowadzili, te pozawijane.
Siedzą na podwórkach. Skąd oni tylko biorą pieniądze? Z Piatieroczki ich nie wygonisz.
Robią zakupy, gnojki przeklęte.
End of transcript · 220 words · machine translated
Original transcript (Russian)
Вообще в эту войну ввязался наш Путин. — Столько людей погибло. — Чтобы к вам не пришли. Да, конечно. Надо бы экономику поднимать в свое время. — Чтобы к вам воодворне пришли. — Да, воодворне. Мы пришли в войну, а столько людей положили. А положили бы больше.
А у вас тоже кто то погиб, да? У меня сейчас воюет в одно СО, племянник. Вот раненый был. Он говорит, война дронов идет. Мы с ним разговаривали. Война дронов идет. Вы ни одного хохла не видели, сколько воевали. Там идут дроны,
небо все, бросают мины. Вот его тоже ранили. Это благо у него спасло. За свои деньги покупали они бронежилеты, каски. Потому что что им выдали? Гвоздем проковырять можно. Вот так вот они. Им люди нужны, им нахрен никто не нужен. Все купили за свои. И вот этими отсколками его посекуло.
Сейчас в Москве, в институте Бурденко, или где он там лежит, раненый. Руки, ноги. Пять часов пролежал без сознания. Генофонд. Наш русский генофонд такой. Завезли сюда, блядь, успехов всех этих киргизов. Нахер бы они тут нужны? Что с них толку? Работают. Где они работают?
На стройках. Ага, наркоманией занимаются. И баб своих приволокли вот этих замоташек. Сидят во дворах. Откуда они деньги только берутся? Из пятерочки не выгонишь их. Покупки у них сволочи проклятые.