Transcript · French → Polish
French → Polish transcript
I oto zawarto pokój z panem Putinem w sprawie…
Ukrainy.
A Europejczycy, którzy nie odegrali żadnej roli i są w pewnym sensie pogrążeni w swojej służalczości, teraz czują się urażeni, bo nikt ich nie zapytał o zdanie,
i odkrywają, że w rzeczywistości Amerykanów z Północy Europa w ogóle nie obchodzi, ani ona sama, ani jej przywódcy, ponieważ uważają ich za filię kierowaną przez
małych ludzi bez większej wizji politycznej. I oni się na wszystko zgodzili. Więc czemu by nie ciągnąć tego dalej,
mówią sobie. W ogóle się tym
nie przejmują. Ale my, dla nas to moment, by zażądać rozliczeń. I powiedzieć sobie: ale co wyście zrobili
zdecydowali, prawda? Bo mimo wszystko jest coś, co oni postanowili w obu przypadkach. Na Ukrainie i w Gazie. Jest jedna wspólna rzecz.
To to, że mają gdzieś zdanie ludzi. To oni bez przerwy nam opowiadają
o demokracji. To ci, którzy w kółko nam mówią: jesteście trochę podejrzani o powiązania
z panem Putinem, a potem z ekstremistami tu czy tam, zależy od dnia, jakie nam
przypisują. Ale kto zdecydował, że nie będziemy pytać ani Palestyńczyków, ani Ukraińców,
którzy mieszkają w Donbasie, na Krymie i gdzie indziej, o ich zdanie, czy chcą być Rosjanami, czy chcą być Ukraińcami? Bo koniec końców to właśnie oni znajdą się w tej sytuacji. Dlatego my
nie możemy ani jednego dnia zmniejszać naszej presji. Dla nas to lud
decyduje. Ukraińcy z Donbasu, ci z Krymu, ci ze wszystkich regionów, które zostały podważone w tej walce
między Ukraińcami a Rosjanami, muszą móc się wypowiedzieć i wyrazić swoje zdanie. To mniej trudne
zorganizować wybory niż wojnę!
End of transcript · 263 words · machine translated
Original transcript (French)
Et puis voici qu'il est convenu d'une paix avec Monsieur Poutine sur... à propos de l'Ukraine. Et les Européens qui n'ont joué aucun rôle et qui sont en quelque sorte prostrés dans leur servilité, et maintenant se sentent offensés parce qu'on ne leur a pas demandé leur avis, et ils découvrent que, en réalité, les Nord-Américains n'en ont absolument rien à faire, ni de l'Europe, ni de ses dirigeants, parce qu'ils les considèrent comme une succursale dirigée par des petites gens sans grande conception politique. Et ils ont bien tout accepté. Alors pourquoi pas continuer,
se disent-ils. Ils ne s'en soucient même pas. Mais nous, c'est le moment de demander des comptes. Et de nous dire : mais qu'est-ce que vous avez décidé là ? Parce que tout de même, il y a quelque chose qu'ils ont décidé dans les deux cas. En Ukraine et à Gaza. Il y a une chose en commun. C'est que l'avis des gens, ils s'en foutent. C'est eux qui nous parlent sans arrêt de démocratie. C'est ceux qui sans arrêt nous disent : vous êtes un peu suspects d'accointance
avec Monsieur Poutine, et puis avec des extrémistes ici là, ça dépend du jour et qu'on nous attribue. Mais qui a décidé qu'on ne consulterait ni les Palestiniens, ni les Ukrainiens qui habitent le Donbass, la Crimée et ailleurs pour leur demander leur avis, s'ils ont envie d'être Russes ou s'ils ont envie d'être Ukrainiens ? Parce qu'au bout du compte, c'est quand même bien eux qui vont se trouver dans cette situation. C'est pourquoi nous autres, nous ne devons pas relâcher un seul jour notre pression. Pour nous, c'est le peuple qui décide. Les Ukrainiens du Donbass, ceux de la Crimée, ceux de toutes les régions qui ont été mises en cause dans la lutte
entre Ukrainiens et Russes doivent pouvoir se prononcer et donner leur avis. C'est moins difficile d'organiser une élection qu'une guerre !