Transcript · French → Polish

Discussion on Protests and Social Issues

Byłem na demonstracjach.

Widziałem piękne rzeczy, z młodymi ludźmi, którzy tańczą.

Kilkuset ludzi, no wie pan, którzy splądrowali sklepy,

budynek

straży miejskiej został uszkodzony. W południe odbędzie się zgromadzenie republikańskie

przed

ratuszem w Caen. Czy się pan tam wybiera?

Ta demonstracja jest dość hipokrytyczna, bo nie

mówi o

wszystkich szkodach, czyli jednak o przemocy

ze strony policji.

I nie usłyszeliśmy—

Czy potępia pan przemoc?

Przemoc chuliganów, splądrowane sklepy w Caen.

Kiedy na przykład widzę splądrowaną Sephorę,

widzę przede wszystkim

ubóstwo społeczne wyrażające się poprzez model wyniesiony do rangi modelu

społeczeństwa konsump-, konsumpcyjnego.

Tak, właśnie, to znaczy, że ostatecznie legitymizujecie

to, co się wydarzyło?

Pierwsze pytanie dotyczy zniszczeń, choć w rzeczywistości są one znikome.

Czy w sobotę, gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia,

nie boicie się

zrazić do siebie części opinii publicznej, tych rodzin, tych

handlowców, którzy uważają, że sobota służy też odpoczynkowi, żeby

iść na zakupy, chodzić do sklepów?

Ale wiecie, jest wiele rodzin, których już nie stać

nawet na to,

by chodzić do sklepów. A szczególnie w okresie przed Bożym Narodzeniem,

które jest także

okresem przemocy społecznej, gdy wiele osób nie może kupić

prezentów świątecznych. To również okres niezwykle

trudny dla wielu osób

ludzi. Dlatego ważne jest, by protestować

bo, po raz kolejny, mówimy

o życiu ludzi.

Ale czy mobilizacja nie może przybrać innych form, by uniknąć

tych

aktów przemocy? Bo nikt nie ma kontroli nad tymi

setkami chuliganów, którzy przyjeżdżają

również, także do Caen.

Ja nie popieram tego, by mieć więcej

współczucia dla witryny niż dla

ludzkich istnień.

End of transcript · 250 words · machine translated

Original transcript (French)

Moi, j'ai été dans les manifestations. J'ai vu des choses magnifiques avec des jeunes qui dansent. Quelques centaines d'individus hein qui ont saccagé des magasins, le bâtiment de la police municipale endommagé. Il y a un rassemblement républicain à midi

devant l'hôtel de ville de Caen tout à l'heure. Est-ce que vous allez y aller ? Cette manifestation-là, elle est assez hypocrite parce qu'elle ne parle pas de l'ensemble des dommages, à savoir quand même des violences

policières. Et on n'a pas entendu- Est-ce que vous condamnez les violences ? Les violences des casseurs, les magasins pillés dans Caen. Moi, quand je vois par exemple, ce Sephora qui est pillé,

je vois surtout une misère sociale qui s'exprime avec un modèle hissé comme le modèle de la société consom-, consumériste. Oui, juste, ça veut dire que vous légitimez finalement ce qui s'est passé ?

La première question, c'est sur la casse, alors qu'en réalité, c'est infime. Est-ce que le samedi, avec les fêtes de Noël qui approchent, vous n'avez pas peur de vous mettre à dos une partie de l'opinion publique, ces familles, ces commerçants qui considèrent que le samedi, c'est aussi fait pour se reposer, pour

aller consommer, aller dans les magasins ? Mais vous savez, il y a de nombreuses familles qui n'ont même plus les moyens d'aller dans les magasins. Et c'est surtout à l'approche de Noël, qui est aussi une

période de violence sociale où beaucoup de personnes ne peuvent pas faire des cadeaux de Noël. Donc c'est aussi une période extrêmement compliquée pour beaucoup de gens. Et donc c'est important de manifester parce qu'encore une fois, on parle

de la vie des gens. Mais est-ce que la mobilisation ne peut pas prendre d'autres formes pour éviter les violences ? Parce que personne ne maîtrise ces centaines de casseurs qui viennent

aussi, y compris à Caen. Moi, je ne cautionne pas le fait d'avoir plus d'empathie pour une vitrine que pour des vies humaines.

iPhone app Translate videos on your iPhone Paste a TikTok, Instagram or X link, add subtitles in your language and save the video to Photos.

Read any video in your language

Paste a link from X, TikTok, YouTube or Instagram. You get a page like this one.