Transcript · English → Polish
Storytime About School Misadventures
Słuchajcie, opowiem wam tę historię,
ale nie oceniajcie mnie.
To było w szóstej klasie. Czuję, że mogę to teraz opowiedzieć, bo
ja
już skończyłam szkołę i wyciągnęłam wnioski z błędów.
Czuję, że… Śmieję się, bo wiem, że jestem totalnie
w błędzie.
W każdym razie, w szóstej klasie miałam nauczyciela, a potem nagle
przyszedł drugi nauczyciel, a nazywał się… Nawet nie zamierzam podać jego imienia, stary.
W zasadzie miałam koleżankę, jej imienia też nie podam, i my
chciałyśmy— ja chciałam usiąść obok niej, więc
zapytałam. Pomyślałam sobie… Zapytałam nauczyciela, bo zwykle pozwalał
nam, wiecie,
zmieniać się, z— wiecie, zamieniać miejscami, bo
trzeba czuć się komfortowo w klasie, żeby
się uczyć. I wtedy, hm, ten drugi nauczyciel
mówi coś w stylu: „Nie.”
Co ty… Co? Więc ja na to,
„Jest mi strasznie smutno, bo chcę usiąść tam”.
Więc poszłyśmy na lunch, bo ona chyba też była trochę zła.
Poszłyśmy na lunch, a ja mówię: „Chcesz pójść…”
Zapytałam. Powiedziałam: „Chcesz może,
nie wiem, wpędzić go w kłopoty?” Powiedziałam coś w tym stylu,
a ona na to,
„Tak”. Więc wyszłyśmy ze stołówki.
Poszłyśmy do
pedagoga. Poszłyśmy do pedagoga, a potem mówimy jej, no wiesz,
ten
nauczyciel
zrobił to, powiedział tamto, zrobił jeszcze coś. Więc musiałyśmy napisać
oświadczenie.
Kurwa, wiedziałam, że robi się poważnie, kiedy musiałam napisać
to oświadczenie, wiedząc, że moja
mama nie toleruje takiego gówna. Nawet tego…
Nie, mówię, że siedzę tu i kłamię,
wiedząc, że moja mama nie toleruje takiego gówna,
Ale miałam to w dupie. Jakby, chciałam siedzieć tam. Więc, o mój Boże.
Więc na kartce napisałam, że
powiedział mi, żebym obciągnęła mu jego wielkiego banana.
Więc ja, kurwa, mówię... Ta dziewczyna, nie wiem, co napisała.
Ona też gadała takie gówno, ale jakby, wiecie, nie wiem.
Byłam zbyt skupiona na
dostaniu po tyłku pasem. Stary, przysięgam wam.
Więc mówię: „Dobra, teraz muszę się tym zająć w domu”,
bo w-wiem, że to
gówno się wyda. Jakby, kiedy oddałam ten raport, a ona go przeczytała,
powiedziałam
jej: „O mój Boże”. Wiedziałam, ale myślę sobie, wiecie, robię
swoje. Kurwa, mam coś do powiedzenia, bo ty
zdecydowanie nawaliłeś.
Więc,
o mój Boże, wracam do domu i załatwiam tę sprawę.
Mówię: „Tak, mój nauczyciel kazał mi to zrobić”.
Opowiedziałam tacie wszystko.
O mój Boże, nie wiem, co ja, kurwa,
sobie myślałam.
Wtedy oni, oni też zaczęli traktować tę sprawę
trochę poważnie.
Pomyślałam: „O, cholera”. Takie mm, mm.
Ale nadal tam chodziłam, bo, znaczy, miałam coś… Nie wiem.
Więc wtedy,
Nie żartuję, mija parę tygodni, może tydzień, i
wzywają nas do… mnie wzywają do, eee,
gabinetu dyrektorki.
Więc pyta mnie o to wszystko, wiecie. „Czy to się stało?
Kiedy to się stało? Gdzie?” I tak dalej.
Więc mówię, wiecie: „Tak, stało się tu i tam.
Oni to zrobili”, no wiecie. O mój Boże. No i ona mi mówi.
Powiedziała: „Więc twoja koleżanka mi powiedziała, że zmyśliła swoją
historię”. Powiedziałam: „Mhm”. Pomyślałam… I, i
szczerze mówiąc, też bym jej powiedziała że ja też tak zrobiłam, gdyby nie powiedziała
że tamta dziewczyna dostała
zawieszona na 11 dni. Powiedziałam: „O.” A ona: „Tak,
więc zawiesiłyśmy ją na 11
dni.” Powiedziałam: „O nie.” Powiedziałam: „Nie zmyśliłam tego.” Ja... Byłam taka:
„Tak”,
taka: „Mówię serio.” Jakby, płakałam i w ogóle.
A jej tyłek powiedział: „Dobra.” W końcu wyszło, że
kłamałam, bo jakby
gówno się nie zgadzało. Jakby, zdenerwowałam się. Zdenerwowałam się.
Gówno zaczęło...
Zaczęłam się plątać, ludzie. Zaczęłam się plątać i wtedy
kurwa, znaczy, kurczę, um,
w końcu powiedziałam jej, że to była prawda. Dała mi pięć dni zawieszenia.
Byłam taka: „W domu spuszczą mi lanie, ale
uff, gdybym musiała wrócić do domu i powiedzieć mamie o 11 dniach.”
Mhm-mhm. Nic bym nie powiedziała, szczerze, nie powiedziałabym nic, szczerze.
Nie powiedziałabym nic, bo... bo nie, stary, dostałam takie lanie.
Bo zadzwonili, zadzwonili. Och, a potem ona mówi:
„Nawet nie zamierzam ci powiedzieć,
co powiedziała twoja mama”. Ja na to: „Nie chcę, nie chcę wiedzieć.
Zachowaj to dla siebie”. Poszłam do domu i myślę: „Jeśli pozmywam te
naczynia,
to jestem ustawiona. Nic mi nie mogą powiedzieć. Ja sprzątam. Co jest, kurwa?
Sprzątam”. Nie, kochanie, do kuchni można wejść z dwóch stron.
Weszli oboje,
z paskiem gotowym do lania. Ja na to: „Chwila”. Nie, właściwie wchodzili pojedynczo.
Moja mama, bum, da, da, da, da, spuściła mi niezłe lanie.
Pomyślałam: „Och”.
Ale powiem, że miała taki różowy pasek i to gówno w ogóle nie bolało.
Czułam się, jakby mnie tylko okładano, ale dobra. A potem nadchodzi pan
„Robi Za Dużo” z tym grubym skórzanym paskiem.
No dobra, jakoś to rozumiem, bo to jest mój tata i powiedziałam, że ten facet…
no wiecie. Mówił coś w stylu: „Mógł stracić pracę”, i tak dalej.
A ja na to: „Cholera”. Chciałam tylko zmienić miejsce
i tyle.
Ludzie, w gimnazjum byłam strasznie niegrzeczna
i w podstawówce, tak tylko
dla kontekstu. To nie jest, wydaje mi się, nawet najgorsze.
To nie moja wina.
End of transcript · 805 words · machine translated
Original transcript (English)
Y'all, I'm finna tell y'all this story time, but don't come for me. Like, this is in sixth grade. Like, I feel like I can tell it now 'cause like I done graduated, and I learned from my mistakes.
Like, I feel like... I'm laughing because I know I'm dead ass wrong. Anyways, when I was in sixth grade, I had this teacher and then out of nowhere a co-teacher came in, and his name was... I'm not even finna say his name, bro. So basically, I had this friend, not gonna say her name either, and we
wanted-- I wanted to sit next to her, so like I asked. I'm like... I asked my teacher 'cause usually he let us like, you know, switch, s- you know, swap because, you know, gotta be comfortable in the class to
learn. So that's when, um, the assistant teacher, he's talking about some, "No." What you... Huh? So I'm like, I'm overly blue because I wanna go sit over there. So that's when we go to lunch, 'cause she was a little mad too I guess.
We go to lunch, and I'm like, "You wanna go..." I asked. I said, "Do you wanna go like, I don't know, get him in trouble?" I said something like that, and she was like, "Yeah." So we go leave out the cafeteria.
We go to the counselor. We go to the counselor, and then so we telling her like, you know, the teacher did this, said this, did that. So then we end up having to write a
statement. My ass, I knew it was getting serious when I had to write that statement knowing my mama don't play that shit. Not even the... No, I'm saying like I'm sitting here lying
knowing my mama don't play that shit, but I ain't give a fuck. Like, I wanted to sit over there. So, oh my God. So on the paper I wrote that he told me to suck his big banana. So my ass, I'm like... The girl, I don't know what she wrote.
She said shit like that too, but like, you know, I don't know. I was too focused on getting belt to ass. So, bro, I kid you not. So I'm like, "Okay, now I have to go follow up at home," because w- I know this
shit gonna break down. Like, once I gave that report and she read it, I said to her, I'm like, "Oh my gosh." Like, I knew, but I'm like, you know, I'm doing my shit. Like, nigga, I got something to say because your ass definitely messed
up. So, oh my gosh, I go home and I'm following up. I'm like, "Yes, my teacher told me to do this." Like, I told my dad everything. Oh my gosh, like I don't know what the fuck I
was thinking. So that's when they, they getting a little serious on this shit too. I'm like, "Oh, shit." Like, mm, mm. But I'm, I'm still going because, I mean, I got some... And I don't know.
So that's when, I kid you not, like a couple weeks pass, like maybe a week, and we get called to the... I get called to the, um, principal's office. So she's asking me about all of it, you know. "Did this happen?
When did this happen? Where?" All that. So I'm like, you know, I'm, "Yeah, it happened here, there. They did," like, you know. Oh my God. So she gonna tell me. She was like, "So your friend told me that she made hers up." I said, "Mm." I was like... And, and
honestly, I would've told her that I did too if she didn't say that girl got suspended for 11 days. I said, "Oh." She said, "Yeah, so we suspended her for 11 days." I said, "Oh no." I said, "I didn't make mine up." D- I was like,
"Yeah," like, "I'm serious." Like, I was crying and everything. Like her ass said, "Okay." End up finding out I was lying because like shit wasn't adding up. Like, I got nervous. I got nervous.
Shit start... I start fumbling, y'all. I start fumbling and that's when I fucking, I mean, I freaking, um, end up telling her the shit was the truth. She gave me five-day suspension. I was like, "I'm gonna get my ass beat at home, but
whew if I had to went home and tell my mama 11 days." Mm-mm. I wasn't saying shit. Honestly, I wasn't gonna say shit, honestly. I wasn't gonna say shit beca- because no, bud, I got that ass tore up 'cause they called, they called. Oh, and then she was like, "I'm not even gonna let
you know what your mother said." I said, "I don't want, I don't wanna know. Leave it to yourself, actually." And I went home like, "If I wash these dishes, I'm in there. Can't tell me shit. I, I'm cleaning. The fuck? I'm cleaning." Nah, darling, the kitchen, it has two ways you can come in.
They both came in, belt to ass. I'm like, "Hold on." No, actually it was one at a time. My mama, boom, da, da, da, da, tore that ass up. I was like, "Oh." But I will say she had this pink ass belt and that shit ain't feel like nothing.
Felt like I was getting slapped up, but okay. Then here come Mr. Do Too Much with this thick ass leather belt. I mean, okay, I kinda see because that is my dad and I did say that this man, you know. He was like, "He could've lost his job," all this. I was like, "Damn." I just wanted to switch seats
and shit. Y'all, I was bad as fuck in middle school and elementary just for reference. That's not, I feel like that's not even the worst. It's not my fault.