Transcript · French → Polish
Discussion on Property Rights and Limits
Wspominaliście, wspominaliście przed chwilą o hierarchii
norm i wy
wspominaliście o własności.
Czy własność prywatna jest
niezbywalna we wszystkich przypadkach czy nie?
Jesteśmy niejako od początku formowani, by rozróżniać
to, co moje, to, co należy do innych, i to, co jest właściwe innym.
Tak więc własność, która wynika z warunków społecznych,
własność, w pierwszych debatach Rewolucji,
niektóre
osoby twierdziły, Robespierre
na przykład, mówi: Słuchajcie, własność jest jak cała reszta, jest
wolnością, która ma swoje granice. Jeśli chcecie, we Francji, jak mówicie
na przykład, że zamierzacie przejąć spadek
powyżej pewnej kwoty, niezależnie od własnego spadku,
wszyscy
mówi: „O nie, tylko nie mój mały domek”.
Te, ta, idea, koncepcja domostwa jest pierwszą ideą
własności, która przychodzi dziś do głowy przeciętnemu śmiertelnikowi, ponieważ
prawie nikt już nie posiada ziemi
i posiada albo mieszkanie, albo swoje— Zresztą przygotowano
ludzi do myślenia, że w tym tkwił komfort i piękno.
Tak więc stworzono ideę, że trzeba posiadać własne mieszkanie.
No więc, eee, tak to się stało.
A dziś będziemy zmuszeni to zrobić.
Zrobić co?
No, powiedzieć: Pojęcie, jakie macie o
własności, nie jest już do utrzymania.
Wszystkie idee, jakie wyrobiliśmy sobie o własności i o tym, czego od niej
oczekiwaliśmy,
same zostały obalone. A w konsekwencji,
mamy wybór. Obecna sytuacja jest nie do zniesienia.
I wtedy— nie wiadomo już, co robić.
Bo jak powiedzieć komuś, kto kupił za
milion, że zamierzacie obniżyć cenę do dwustu tysięcy?
Powie wam: „Ale panie, kto mi da te osiemset tysięcy, które
bym dostał?”
A wtedy ka-każdy gra swoją melodię.
To dodatek do mojej emerytury. To to, to tamto. No dobrze.
Ludzie mają wyłącznie szlachetne powody, i chętnie im wierzę.
Ale nie, są rzeczy, których nie da się
znieść.
Dlatego naprawdę zamierzam doprowadzić do tego,
żeby w taki czy inny
sposób można było zarekwirować te przestrzenie.
Weźmy przykład.
W La Défense są wieżowce. No dobrze.
Brakuje nam miejsca, żeby umieścić tam studentów.
Cóż, jeśli powiem: Nie, to się nie stanie.
Będziecie mogli pójść tylko tam, gdzie są miejsca.
A ja mówię: Miejsc będzie tyle, ile ich
potrzebujemy.
Muszę przecież znaleźć miejsce.
Nie będę przecież patrzeć na te puste metry kwadratowe i mówić: No nie
wiem, eee, kogo nie wiadomo gdzie zarekwirować
w mieście.
Więc weźmiemy tam metry kwadratowe.
To nie z braku środków tkwimy w tym stanie.
To przez to, że nie potrafimy wymyślać i podejmować
decyzji
odważnych, które kończą stan, który stał się nie do zniesienia.
To ma zilustrować ideę, która bez tego byłaby zbyt abstrakcyjna,
ograniczenia własności, która jest źle przyjmowana przez
tych, którzy
są właścicielami czegoś.
End of transcript · 419 words · machine translated
Original transcript (French)
Vous évoquiez, vous évoquiez tout à l'heure la hiérarchie des normes et vous mentionniez la propriété. La propriété privée est-elle inaliénable dans tous les cas de figure ou pas ?
Nous sommes en quelque sorte matricés dès le départ à distinguer ce qui est à moi et ce qui est à d'autres et ce qui est le propre d'autres. Si bien que la propriété, qui résulte de conditions sociales, la propriété, dans les premiers débats de la Révolution, quelques
personnes avançaient, Robespierre par exemple, dit : Écoutez, la propriété, c'est comme tout le reste, c'est une liberté qui a sa limite. Si vous voulez, en France, comme vous dites par exemple, que vous allez prendre l'héritage au-delà d'une certaine somme, quel que soit votre propre héritage,
tout le monde vous dit : Ah non, pas ma petite maison. Les, le, l'idée, le concept de la, la demeure est la première idée de propriété qui vient à l'esprit du commun des mortels aujourd'hui, parce que presque plus personne ne possède de terre
et possède ou son appartement ou son-- Et on a d'ailleurs préparé les esprits à se dire que là était le confort et la beauté. Si bien qu'on a créé l'idée qu'il fallait posséder son logement. Alors, euh, ça s'est passé comme ça. Et aujourd'hui, on sera contraints de le faire.
De faire quoi ? Bah de dire : La conception que vous avez de la propriété n'est plus supportable. Toutes les idées que nous nous sommes faites sur la propriété et ce qu'on en attendait,
elles-mêmes ont été démenties. Et par conséquent, nous avons le choix. La situation actuelle est intolérable. Et insu-- on ne sait plus comment faire. Parce que comment vous dites à quelqu'un qui a acheté à un million que vous allez faire tomber le prix à deux cent mille ?
Il va vous dire : Mais monsieur, qui va me donner les huit cent mille que j'aurais eus ? Que alors, cha-chacun sur son violon. C'est un complément pour ma retraite. C'est ceci, c'est cela. Bon. Les gens n'ont que des raisons honorables, et je et je le crois volontiers.
Mais non, il y a des choses qui ne pourront pas être supportées. Par conséquent, j'ai bien l'intention de faire en sorte que d'une manière ou d'une autre, on puisse réquisitionner ces espaces.
Prenons un exemple. À la Défense, il y a des tours. Très bien. Nous avons manquant de place pour y mettre des étudiants. Eh bien, si je dis moi : Non, ça sera pas. Vous ne pourrez aller que là où il y a des places.
Et que je dis : Il y aura des places autant qu'on en a besoin. Il faut bien que je trouve l'endroit. Je ne vais quand même pas regarder ces mètres carrés vides en disant : Ben je ne sais pas, euh, où je vais réquisitionner je sais pas qui
dans la ville. Donc nous prendrons des mètres carrés là. Ce n'est pas faute de moyens que nous, nous croupissons. C'est faute de, d'être capable d'inventer et de prendre des décisions
hardies qui font cesser un état qui est devenu insupportable. C'est pour illustrer l'idée qui sans ça serait trop abstraite de la limite à la propriété, qui est une idée qui est mal supportée par ceux qui sont propriétaires de quelque chose.