Transcript · Polish → English
Discussion on Homosexuality in Poland
I think one of the most important
things has changed.
You see, we have finally begun a debate about homosexuality.
For many years, homosexuality was a taboo subject.
It wasn't discussed. It was, it was something shameful.
The media were silent on the subject. Homosexual people were afraid to come out of
the
so-called closet. And suddenly, we're starting to talk about it.
This is certainly an important change, but not a final one.
Gay men and lesbians in Poland are still badly off, and we must remember this is a
group of two million
people, which is still discriminated against in Poland.
Excuse me.
Sir, why did you laugh like that?
No, it's just so funny. No. Two million gays.
Okay, let's not talk about it.
But is that too many or too few?
No, it's funny. The number, the number of homos in every country is
From half to one, to one, sometimes one and a half in some countries
percent.
Excuse me, whom?
Homosies.
And do such terms offend you?
Because I don't know, I don't know what it means.
It's a kind of affectionate term.
Yeah.
I don't use that G-word because it reminds me of shit.
I use the word "homosies."
I'm speaking Polish, not English.
End of transcript · 213 words · machine translated
Original transcript (Polish)
Myślę, że zmieniła się jedna z najważniejszych rzeczy. Otóż rozpoczęliśmy w końcu debatę na temat homoseksualności. Przez wiele lat homoseksualność była tematem tabu. Nie dyskutowało się o tym. To była, to była rzecz wstydliwa.
Media na ten temat milczały. Osoby homoseksualne obawiały się wyjść z tak zwanego ukrycia. I nagle zaczynamy o tym rozmawiać. I to z całą pewnością jest ważna zmiana, ale nie zmiana ostateczna. Gejom i lesbijkom w Polsce żyje się nadal źle, a trzeba pamiętać, że jest to
dwumilionowa grupa osób, która nadal w Polsce jest dyskryminowana. Przepraszam. Panie w sensie dlaczego pan się tak roześmiał? Nie, to jest tak śmieszne. Nie. Dwa miliony gejów.
Dobrze, nie mówmy o tym. Ale za dużo czy za mało? Nie, no żarty śmieszne. Ilość, ilość homosiów w każdym kraju jest od pół do jednego, do jednego, czasami w niektórych krajach półtorej procenta.
Przepraszam kogo? Homosiów. A pan obraża takie sformułowania? Bo ja nie wiem, nie wiem, co to znaczy. To jest takie pieszczotliwe określenie.
No. Ja nie używam tego słowa na G, bo mi się z gównem kojarzy. Używam słowa homosie. Po polsku mówię, a nie po angielsku.