Transcript · German → Polish
Discussion on Freedom and War Risks
Trzeba też, gdy kraj naprawdę tak wariuje i
staje się częściowo totalitarny,
trzeba też zadbać o to, żeby zagranica to obserwowała.
A postrzeganie Niemiec, jeśli chodzi o wolność słowa, przez
zagranicę
jest naprawdę bardzo krytyczne. Widać więc,
co się tu dzieje.
Kiedyś czymś całkiem normalnym było, że wysłuchiwało się wszystkich stron.
Ta niepewność wynika też z tego, że te przepisy są tak
skomplikowane, że nikt już ich nie rozumie.
Nawet specjaliści już tego nie rozumieją.
I przez to dziewięćdziesiąt dziewięć procent nie dostaje informacji.
Większość
już nawet nie pyta, w ogóle by tego nie zauważyła.
A jeśli cały temat przechodzi teraz na wojnę, to przecież to, co
to, co mieliśmy podczas covidu, będzie przy tym żartem,
bo będzie wtedy jeszcze mniej takich
rozważań dotyczących praw podstawowych, praw człowieka.
Wtedy mowa będzie o wojnie, wtedy opozycja to od razu
przyjaciele Putina,
zdrajcy, zdrajcy ojczyzny. Wtedy większość obecnych tu
nie będzie już tylko opozycjonistami, lecz po prostu wrogami.
I dlatego będzie jeszcze o wiele, wiele groźniej i oni to
oczywiście już teraz przygotowują. Jeśli pierwszy poziom eskalacji
nie zadziała, to zrobią to przez wojnę,
to zrobią to przez
stan napięcia, gdzie też, oni zawsze sprawdzają:
Czy można jeszcze wyjechać z kraju?
Czyli próbują tego i tamtego, ale to będzie kolejny temat, bo jeśli oni nie
nie mogą się już z tego wyplątać, wtedy próbują przez wojnę.
Mam wtedy zupełnie inny sposób, by powiedzieć ludziom: „No,
teraz musicie
się podporządkować. Jest wróg i teraz robicie,
co wam każemy”. Ale to jest naprawdę
niebezpieczne.
End of transcript · 250 words · machine translated
Original transcript (German)
Man muss auch, wenn ein Land wirklich so durchdreht und teilweise totalitär wird, man muss auch gucken, dass das Ausland drauf guckt. Und die Wahrnehmung von Deutschland, was Meinungsfreiheit angeht aus dem Ausland,
die ist durchaus sehr kritisch. Also das kriegt man mit, was hier passiert. Früher wäre das ganz normal gewesen, dass man sich alle Seiten anhört. Und diese Unsicherheit entsteht aber auch dadurch, dass diese Regelungen so kompliziert sind, dass es keiner mehr versteht.
Selbst die Fachleute verstehen es nicht mehr. Und damit kriegen neunundneunzig Prozent nicht die Information. Die meisten fragen gar nicht mehr nach, würden es überhaupt nicht sehen. Und wenn das ganze Thema dann aber jetzt mal auf Krieg geht, dann ist ja das, was
wir bei Corona hatten, das wird ein Witz dagegen sein, weil dann gibt es diese Abwägungen noch weniger von wegen Grundrechte, Menschenrechte. Dann heißt es Krieg, dann heißt es Opposition gleich Putin-Freunde,
Verräter, Vaterlandsverräter. Dann sind die meisten der hier Anwesenden also nicht mehr nur Oppositionelle, sondern einfach Feinde. Und deswegen, da wird es ja noch viel, viel gefährlicher und das bauen die natürlich jetzt schon so vor. Wenn die erste Eskalationsstufe nicht funktioniert, dann macht man es halt über Krieg,
dann macht man es über einen Spannungsfall, wo ja auch, die testen ja immer an: Darf man jetzt das Land noch verlassen? Also die probieren das und das wird aber die nächste Thematik, weil wenn die nicht mehr rauskommen aus der Nummer, dann versuchen sie es über Krieg.
Da habe ich eine ganz andere Handhabe, dem Volk zu sagen: „So, jetzt musst du aber spuren. Da ist der Feind und du machst jetzt, was wir sagen." Aber das ist richtig gefährlich.