Training for National Sport in Poland
Każdy kraj ma swój sport narodowy.
Polska jest mistrzem świata we wpierdalaniu się na przejazdy i
powodowanie katastrof w ruchu lądowym.
Nie osiągnęlibyśmy tego sukcesu, gdyby nie godziny i
tygodnie ciężkich treningów i wyrzeczeń, które odzwierciedliły się w
czasie.
Pierwszym z nich jest trening przeciążeń, dzięki którym testujemy
naszą wytrzymałość w momencie zderzenia się z pociągiem.
Kolejnym kluczowym testem naszych sportowców jest umiejętność
hamowania bez założonego z góry sensu, co ma
minimalizować reagowanie na sytuacje, które dzieją się wokół nas.
Corrida sygnalizacyjna to kolejny istotny aspekt treningu,
dzięki któremu maksymalizujemy zwierzęce instynkty umniejszające
cierpliwości, powodując natychmiastowe kierowanie się w
kierunku
migających czerwonych świateł. Ostatnim najważniejszym
elementem jest edukacja językowa, dzięki której wiemy, że
pierwsze słowo do dziennika, drugie słowo do śmietnika, co
w przypadku szlabanów na przejeździe wyraźnie wskazuje na
konieczność wyłamania tylko pierwszej rogatki.
Matematyka wskazuje nam drogę w dedukcji kosztów.
Lepiej zadłużyć dwie rodziny, niż płacić tysiąc pięćset
złotych i szesnaście punktów karnych.
What's nine plus ten?
Twenty-one?
You stupid!
W ten sposób szkolimy specjalistów, którzy są mistrzami świata w
naszym sporcie narodowym.
Pierwsze słyszę. Wie pan co? To już jest bzdura totalna.
End of transcript · 186 words