AFD Wins Saxony-Anhalt Elections
Alternatywa dla Niemiec wygrała wybory do parlamentu krajowego
Saksonii-Anhalt, zdobywając niemal czterdzieści cztery
procent głosów i
brakuje jej jedynie trzech mandatów, żeby samodzielnie objąć władzę.
AFD przyciągnęła wyborców hasłami walki z nielegalną migracją,
wyjściem ze strefy euro, ale też wsparciem dla niemieckich rodzin.
Czy wczorajsza wiktoria może utorować drogę do zwycięstwa w wyborach
krajowych? Rafał Stańczyk.
Po minach polityków CDU rządzących do tej pory
Saksonią-Anhalt wyraźnie widać, że wyniki wyborów zaskoczyły tu
wielu.
Inaczej było w sztabie Alternatywy dla Niemiec.
Tu decyzja wyborców przekroczyła wyobrażenia.
Nie pójdziemy na kompromis w kwestii naszych zasad.
Nie zrezygnujemy z samych siebie.
Nigdy nie staniemy się tacy jak ci, którzy słusznie zostali dziś
ukarani. Jesteśmy alternatywą dla Niemiec.
Zmiana. To słowo padało najczęściej.
Niemcy są rozczarowani dotychczasowymi partiami sprawującymi władzę.
Dlatego AFD zdobyła niemal czterdzieści cztery procent głosów, a dwaj
najważniejsi rywale, czyli chadecy z CDU i socjaldemokraci z
SPD
w sumie zaledwie dwadzieścia sześć i pół procent.
Jest jasne, że potrzebujemy zmian w Niemczech i w
Europie Zachodniej i
wierzę, że stąd zdecydowanie wychodzi sygnał do
rozpoczęcia
zmian. Niezależnie od tego, czy komuś się to podoba, czy nie.
A AFD o zmianach mówi wiele. Obiecuje między innymi
wsparcie dla rodziny, wzmocnienie języka niemieckiego w
szkołach, likwidację
tęczowych flag na budynkach państwowych, ale przede wszystkim uszczelnienie
granic i walkę z nielegalną migracją.
Chcę jako kobieta móc
sama chodzić nocą po ulicach i się nie bać. To dla mnie bardzo ważne.
Teraz nie mogę tego robić. Boję się nawet chodzić do pracy.
Tak dalej być nie może.
Alternatywa dla Niemiec była do tej pory otoczona tak zwanym kordonem sanitarnym
przez pozostałe partie. Ale wybory w Saksonii-Anhalt mogą być
przełomem.
Są to wybory
przełomowe. To nie jest po prostu kolejne zwycięstwo
AFD.
To coś więcej. Możemy być świadkami fundamentalnej zmiany
w niemieckim
systemie politycznym, a przynajmniej w systemie partyjnym z
wyraźną
nową rolą AFD.
Jak na razie Victoria AFD to zimny prysznic dla politycznego mainstreamu w
Berlinie.
Wszyscy
jesteśmy głęboko wstrząśnięci. Nie spodziewaliśmy się, że wydarzy się
to w taki sposób. Oczywiście musimy to zaakceptować.
Takie są zasady naszej demokracji.
Jednak wczoraj nastąpił przełom nie tylko w Saksonii-Anhalt, ale w
całych Niemczech.
W szoku wydaje się też być premier Donald Tusk.
Sądząc po dzisiejszym wpisie w mediach społecznościowych.
"W Polsce tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć z triumfu
AFD w Niemczech. Trochę się ich nazbierało w Konfederacjach
i PiS".
Choć jeszcze kilka dni temu o AFD wypowiadał się zdecydowanie
łagodniej.
Zagrożenie ze strony AFD jest trochę mniejsze w moim
przekonaniu niż ze strony ultraprawicy francuskiej,
bo AFD jest partią wewnętrznie chaotyczną.
Możemy tam znaleźć jakby wszystkie,
wszystkie odłamy myślenia o polityce, o gospodarce, o geopolityce.
A to, co łączy te formacje, wydaje mi się jednak dość kruche.
Zdaniem byłego premiera Mateusza Morawieckiego wygrana AFD to
konsekwencja rządów liberalno-lewicowych w Europie.
To właśnie polityka tych elit
doprowadziła do tego, że mamy do czynienia z
ogromnym buntem społecznym przeciwko likwidacji miejsc pracy, przeciwko
migracji, która przyjeżdża do,
do Europy, przeciwko polityce klimatycznej.
Politycy Alternatywy dla Niemiec twierdzą, że mimo pewnych różnic
AFD ma też wiele postulatów wspólnych z polskim punktem widzenia.
Czego mogą Polacy się spodziewać, jak AFD będzie rządzić?
Wydaje mi się, że mamy bardzo wiele wspólnych interesów.
Odrzucamy pakt migracyjny, bo pakt migracyjny niszczy Europę,
niszczy nasz kontynent i odrzucamy zielony ład, bo niszczy konkurencyjność.
Mamy najwyższe ceny za energię w całym świecie.
Kolejne wybory lokalne w Niemczech już za dwa tygodnie, dwudziestego września.
Tym razem do parlamentu krajowego w Berlinie oraz w Meklemburgii Pomorzu
Przednim. Rafał Stańczyk, Republika.
Zostańcie Państwo z nami, bo za chwilkę zapytamy, czy są szanse
na zakończenie wojny na Ukrainie.
No i powiemy o-
End of transcript · 609 words