Historical Analysis of Polish-German Relations

Istnieje prawda o drugiej wojnie światowej,

która jest tak słabo słyszalna u naszych zachodnich

sąsiadów, u naszych sojuszników w Berlinie,

w Niemczech. Prawda, której nie zna albo nie chce

poznać Europa.

Prawda, która nie dociera za Atlantyk.

Prawda, z którą wielki problem,

niestety, wielki problem mają także dzisiaj

rządzący. A musimy wszyscy powtarzać i

uzmysłowić sobie, choć to boli, ale jest potrzebne,

że Niemcy nie potrzebowały Adolfa Hitlera,

żeby gardzić Polską, Polkami,

Polakami i polskością. Przykładów na to

jest za wiele. Już w dziewiętnastym wieku liberalni

literaci, politycy, wielkie marki

liberalnej pruskiej literatury z pogardą

pisali o Polsce,

Polakach, Polkach, o polskości,

mówiąc o nas nic więcej, tylko że jesteśmy Irokezami ze

Wschodu.

Kontynuatorką tej antypolskiej histerii

i antypolonizmu była demokratyczna już

Republika Weimarska. Republika Weimarska, w

której antypolonizm był centrum kultury politycznej.

Antypolonizm.

Antypolonizm był tym, co łączył lewicę z prawicą

przez niemieckich liberałów w demokratycznej

Republice Weimarskiej.

Przykładów tego jest wiele. W tysiąc dziewięćset dwudziestym roku, gdy

Polacy bronili się przed bolszewikami i

bronili Europy przed bolszewikami

i bronili weimarskiej Niemcy przed bolszewikami,

szef Reichswery Hans von Seeckt pisał wprost:

"Jeśli diabeł chce zabrać Polskę, to

powinniśmy w tym mu pomóc".

Takie same słowa wypowiadali niemieccy dyplomaci w

okresie międzywojennym, laureaci Nagrody Nobla,

kanclerz Niemiec Joseph Wirth, który pisał i

mówił wprost z nieskrywaną do Polaków

agresją, że Niemcy znów muszą stać się

sąsiadem Rosji, a Polska musi zostać

zdruzgotana.

Rosja zresztą w okresie międzywojennym, ta bolszewicka,

dojrzewająca do

ogromnego, przerażającego

sowieckiego totalitaryzmu, była głównym partnerem Republiki

Weimarskiej. To zbliżenie trwało długo

przedtem, gdy przyszedł Adolf Hitler i gdy podpisano

pakt

Ribbentrop-Mołotow. W tysiąc dziewięćset trzydziestym

pierwszym

roku

Republika Weimarska była największym handlowym partnerem

Związku Sowieckiego. Ta współpraca

trwała na dobre. Przypominają się, drodzy Państwo,

te relacje już z dwudziestego pierwszego wieku, gdzie tuż przed

katastrofą,

której świadkiem i współuczestnikiem jesteśmy dzisiaj,

historia się powtórzyła. Gdy polski prezydent świętej

pamięci Lech Kaczyński, gdy Polska, gdy politycy

przestrzegali przed tym, czym są handlowe,

finansowe relacje z Federacją Rosyjską,

Niemcy i Europa nie słuchali. Inwestowali kolejne

miliony euro w Federację Rosyjską, która

wywołała kolejną wojnę. To wszystko, ta histeria

i pogarda Prusaków i demokratycznej Republiki

Weimarskiej

doprowadziła do tragedii drugiej wojny światowej.

Wszystko to wydarzyło się zanim,

zanim

podpisano pakt Ribbentrop-Mołotow,

zanim Adolf Hitler w Obersalzbergu krzyczał do

oficerów niemieckich: "Bądźcie bezlitośni, bądźcie

brutalni. Zniszczenie Polski jest waszym głównym

zadaniem".

Zanim było Westerplatte, Wieluń i Warszawa,

i Kępa Oksywska.

Politycy nie uwa, nie zauważyli tego, co się dzieje albo nie

reagowali, nie mieli odwagi, nie ponieśli

odpowiedzialności.

End of transcript · 419 words

iPhone app Translate videos on your iPhone Paste a TikTok, Instagram or X link, add subtitles in your language and save the video to Photos.

Read any video in your language

Paste a link from X, TikTok, YouTube or Instagram. You get a page like this one.

© 2026 TranslateMom Transcripts Sources Pricing Legal