Umowa UE–Izrael: lewica wzywa do jej zawieszenia w Parlamencie Europejskim
Dwie rzeczy. Jestem pierwszą wiceprzewodniczącą komisji spraw handlowych,
komisji INTA, w której nieustannie podnosiliśmy kwestię umowy stowarzyszeniowej,
poszanowania jej artykułu 2 i stwierdzam, że byliśmy w tym dość osamotnieni.
A ostatni raz, kiedy debatowaliśmy nad tą umową, to było już 6 miesięcy temu,
i pamiętam, że skończyło się to awanturą, tak bardzo skrajna prawica
oburzała się na sam fakt, że można podawać w wątpliwość wdrażanie tej umowy.
To coś mówi o układzie sił.
Poza tym w Parlamencie Europejskim jednak trochę się wydarzyło.
Nasza grupa złożyła wotum nieufności w zeszłe lato.
Wniosek o wotum nieufności miał właśnie na celu zakwestionowanie bezczynności Komisji Europejskiej
wobec trwającego ludobójstwa.
A nerwowość Ursuli von der Leyen, która poczuła się zmuszona w swoim przemówieniu powiedzieć:
„Tak, być może nastąpi częściowe zawieszenie”,
zobowiązanie, które natychmiast wyrzuciła do kosza, żeby mieć pewność, że będzie mogła tanio „kupić”
socjalistycznych posłów, którzy mogliby być w tej sprawie trochę zbyt głośni.
Dlatego korzystam tutaj z tej mównicy.
Nasza grupa Lewicy w Parlamencie Europejskim jest jedyną grupą, która
jednomyślnie głosowała za wszystkimi rezolucjami, wszystkimi tekstami, wszystkimi poprawkami,
które domagają się zawieszenia tej umowy stowarzyszeniowej.
Teraz, gdy europejska inicjatywa obywatelska dobiegła końca,
W Parlamencie Europejskim odbędzie się debata,
będzie też w Parlamencie Europejskim głosowana rezolucja.
A tutaj, w imieniu naszej grupy lewicy, zwracam się do wszystkich humanistów w tym Parlamencie.
Gdzie są Zieloni? Gdzie są socjaliści? Gdzie są liberałowie?
By stoczyć tę walkę o najbardziej podstawową godność?
Jak Unia Europejska będzie mogła dalej pouczać cały świat
w kwestii poszanowania praw człowieka, skoro nie potrafi stosować własnych zasad wobec samej siebie?
A więc w imieniu lewicy wyciągamy dziś tę rękę.
Do wybranych z ramienia Zielonych, do wybranych z ramienia socjalistów, do wybranych z ramienia liberałów,
do wszystkich, którzy mają w sobie jeszcze choć odrobinę godności
i którzy nie są już w stanie patrzeć w twarz wiadomościom, które każdego dnia napływają z Libanu, z Palestyny,
którzy nie mogą już dłużej pozostawać bezsilni.
Oczywiście Parlament ma władzę działania, to zależy tylko od nich.
My, my jesteśmy na spotkaniu, widzicie naszą siłę zbiorową
ponieważ za tymi dziesięcioma deputowanymi, którzy stoją na tej trybunie,
stoi milion obywateli, a więc do nich należy usłyszeć to wezwanie
i żeby następnym razem, w sali obrad, nie było nas już tam samych.
End of transcript · 370 words · machine translated
Transcribed and translated with TranslateMom. Paste any video link to get subtitles and a transcript in your language.
Original transcript (French)
Deux choses. Je suis la première vice-présidente de la commission des affaires commerciales, commission INTA, dans laquelle nous n'avons eu de cesse de ramener la question de l'accord d'association, du respect de son article 2, et je constate que nous avons été bien seuls. Et la dernière fois que nous avons débattu de cet accord, ça date de cela il y a déjà 6 mois, et je me souviens que ça s'était terminé en Pugilat, tellement l'extrême droite
prenait offense au fait que l'on puisse questionner la mise en œuvre de cet accord. Ça vous dit quelque chose des rapports de force. Et puis il s'est passé des choses quand même au Parlement européen. Notre groupe a déposé une motion de censure à l'été dernier. Cette motion de censure visait précisément à interroger l'inaction de la Commission européenne
face au génocide qui était en cours. Et la fébrilité d'Ursula von der Leyen, qui s'est sentie obligée dans son discours de dire « Oui, peut-être il y aura une suspension partielle », engagement qu'elle a mis immédiatement à la poubelle pour s'assurer qu'elle pourrait acheter à bas coût les députés socialistes qui pourraient être un peu vocaux sur le sujet.
Donc je profite ici de cette tribune. Notre groupe de la gauche au Parlement européen est le seul groupe qui, unanimement, a voté toutes les résolutions, tous les textes, tous les amendements qui demandent la suspension de cet accord d'association. Maintenant que l'initiative citoyenne européenne a atteint son terme,
il va y avoir un débat au Parlement européen, il va y avoir une résolution qui va être votée au Parlement européen. Et ici, au nom de notre groupe de la gauche, j'en appelle à tous les humanistes de ce Parlement. Où sont les verts ? Où sont les socialistes ? Où sont les libéraux ? Pour mener cette bataille pour la dignité la plus élémentaire ?
Comment l'Union européenne pourra continuer à donner des leçons à la terre entière en matière de respect des droits humains quand elle est incapable de s'appliquer ses propres principes à elle-même ? Et donc au nom de la gauche, nous tendons cette main aujourd'hui. Aux élus verts, aux élus socialistes, aux élus libéraux, à tous ceux qui ont encore un tant soit peu de dignité
et qui ne peuvent plus regarder en face les nouvelles qui viennent chaque jour du Liban, de la Palestine, qui ne peuvent plus rester impuissants. Bien sûr, le Parlement a le pouvoir d'agir, ça ne tient qu'à eux. Nous, nous sommes au rendez-vous, vous voyez notre force collective parce que derrière ces dix députés qui se tiennent sur cette tribune,
c'est un million de citoyens et donc à eux d'entendre cet appel et que la prochaine fois dans l'hémicycle, nous ne soyons plus seuls.