Polityczna satyra na marszałka i sługę Moskwy
2 min
2 min
Chciałabym powiedzieć, skąd braliśmy teksty. Zewsząd.
Z ulicy ludzie nam przynosili, a czasami co do niektórych tekstów jeszcze do dzisiaj czuje się gniew.
A te teksty dyktował sprawiedliwy gniew ludu.
Jeden taki tekst właśnie dotrzymał Emilian.
Przebrzydła szumowino, pachołku moskiewski, ty farbowana świnio.
Marszałku kurewski, chamie zbuntowany, zatęchła sklerozo, gnoju zasmarkany, ty zdrajco ZOMOzo, gnido zarzygana, jadowita mendo, ty kukło gówniana.
Kacapski przybłędo, tchórzu zafajdany, ropiejący strupie, padalcu rozdeptany, ty wrzodzie na dupie, ty diabelskie łajno.
Ty głupi żołdaku, ty kurwo sprzedajna, ty ruski zupaku, wypierdku Breżniewa, ty ślepy pedale, kurduplu tępogłowy, ty głupi bęcwale, sukinsynie śmierdzący, bluzgko zasuszona, wrzodzie ropiejący.
Ty małpo zielona, ty strachu na wróble, zboczony sadysto, Judaszu za ruble, ty ruski marksisto, ty pało gumowa. Nędzny okupancie, zakało narodu, złamany palancie, cuchnący pierdzielu, pełzająca glisto, ponury skurwielu, czerwony faszysto.
Ty sługo kremlowy, lokaju sowiecki, ty zbóju wojskowy, pomiocie radziecki, ty mówco obłąkany, nadęty bufonie za naród sprzedany. Piekło cię pochłonie.
Ah.
End of transcript · 155 words
TranslateMom transcribes and translates videos from X, TikTok, YouTube and Instagram. Paste a link and you get a page like this one, in your language.